Hotel - Topaz

Wypoczynek w Karpaczu rozpoczęliśmy od małego rekonesansu po hotelach. Ani ja, ani żona nie ufaliśmy do końca reklamom i o tym, gdzie będziemy wypoczywać decydowaliśmy prawie zawsze na miejscu. Oczywiście z internetu wynotowywaliśmy sobie te hotele, które mogłyby nam ewentualnie najbardziej odpowiadać, ale ostatecznego wyboru dokonywaliśmy zawsze po przyjeździe do kurortu. Tym razem zakotwiczyliśmy w spokojnym, górskim obiekcie o nazwie Hotel Topaz. To już prawie w Karkonoskim Parku Narodowym, niemalże w lesie, napewno z dala od miasta. Nie jest może bardziej komfortowy od innych, bo to hotel, jak i dziesiątki innych, ale wyjątkowość jego położenia przyciąga tam tych, którzy tak bardzo uwielbiaja ciszę, spokój i sąsiedztwo natury. Dojeżdżając do obiektu ma sie wrażenie, że to jakaś stara leśniczówka, bo dom jest stary, poniemiecki i architekturą stylizowany na leśne, takie myśliwskie dworki. W środku pełen luksus. Najważniejsze, że każdy posiłek mógł być podawany przez room service. Dla nas to chyba njlepsza oferta w ciągu oststnich 2,3 lat.